Wędrówka po radzieckich schronach w Przemyślu
– część 5 (Czerwiec 2015)

Powrót do Punkt Oporu Przemyśl

Za świętą ziemie,
Za rodzinę najbliższą
Za wolności naszą ścianą stoimy,
Wróg podstępny nie straszny
Dla naszej dywizji
Dziewięćdziesiątej dziewiątej, kochanej.

Właśnie takimi słowami rozpoczyna się pieśń 99. Dywizji Strzeleckiej (DS.), która walczyła w Przemyślu w czerwcu 1941 r. przeciwko siłom III Rzeszy. Przytaczając część pieśni chciałbym wprowadzić Czytelnika w czas walk Operacji Barbarossa. Związane jest to z tym, że obiekt, jaki tu przedstawię czynnie brał udział w obronie prawobrzeżnego Przemyśla.

Kolejny obiekt, który przedstawię jest dziś bardzo dobrze widoczny. Jest to zasługa członków Stowarzyszenia, o których również wspomnę w ramach omawiania tego DOT-a. Obiekt znajduje się przy ul. Sanowej, gdzie po przeciwnej stronie schronu została wybudowana „Galeria Sanowa”, czyli miejskie centrum handlowe, w którym wiele mieszkańców Przemyśla robi zakupy. Sądzę, że osoby, które wchodzą do C.H. Galeria „Sanowa” niekiedy zwracają uwagę na żelbetonowy obiekt po drugiej stronie ulicy. Zapewne czasem zastanawiają się też co to za zabudowa? Otóż, odpowiedź jest prosta, to kolejny z obiektów sowieckiego systemu umocnień granicznych. Dokładnie jest to półkaponiera broni maszynowej.

Trasa jaką polecam zainteresowanym odwiedzeniem obiektu prowadzi wzdłuż rzeki San z Rynku, przez wyb. W. Wilsona na ul. Sanową. Ułatwieniem są oznakowania kierujące do „Centrum Handlowego”, czyli Galerii „Sanowej”. Idąc wzdłuż byłej linii granicznej, czyli rzeki San mija się obiekt, który był opisywany w poprzednim numerze. Odległość z Rynku do obiektu, to około 2 [km], a czas to 30 [min].

W tym artykule chciałbym ukazać 99. DS. i ich waleczność w czerwcu 1941 r. Przedstawiając pieśń odnoszę się do bojowej postawy sił radzieckich, które zajmowały prawy brzeg Sanu w naszym mieście. Takiej gotowości do obrony granicy na Sanie na pewno nie można odmówić załodze opisywanego DOT-a. Niestety mało jest informacji dotyczących samej załogi. Dlatego też jest ciężko określić, czy byli to żołnierze z 150., czy 52. samodzielnego batalionu karabinów maszynowych (obie jednostki stacjonowały w P.O. Przemyśl). Wiadomym jest, że DOT został obsadzony przez załogę i prowadził walkę obronną od porannych godzin 22 VI 1941 r. Opisywał to J. Rożański oraz radziecki historyk J. Striżkow. Skąd wiadomo, iż chodzi o załogę tego obiektu. Obaj autorzy opisywali, iż 22 VI 1941 r. został obsadzony schron przy 13. strażnicy1 (błędnie opisywana w literaturze jako 15. ponieważ numery strażnic rozpoczynały się od Sieniawy w kierunku południowym, a nie odwrotnie). Omawiana przeze mnie strażnica znajdowała się przy zakładach mięsnych, która mieściła się na obecnej ul. Kopernika. W tej okolicy w miejscu zakładów mięsnych powstała Galeria „Sanowa”. Stąd wiadomo, iż DOT jaki opisuje w tym artykule został obsadzony przez załogę 08. RU2. Niestety ciężko jest określić, jak długo trwała obrona tego obiektu. Można domniemywać, że na pewno jeden dzień tj. 22 VI 1941 r., ponieważ dzień później w okolicach obecnego mostu im. R. Siwca prowadzony był kontratak sił Armii Czerwonej na lewy brzeg Sanu. Sądzę, że załoga tego DOT-a nie znajdowała się w obiekcie w czasie sowieckiego kontrataku. Losy danej załogi nie są szerzej znane. Jedyną wiadomą, którą przedstawiłem jest fakt, że półkaponiera była obsadzona 22 VI 1941 r.

Jak wcześniej wspomniałem DOT, to półkaponiera broni maszynowej. Obiekt, ma bardzo ciekawą konstrukcję. Jest to schron dwukondygnacyjny, gdzie w dolnej części znajdowała się część techniczna i sanitarna. Obiekt, wyposażany był w dwa stanowiska dla ciężkiego karabinu maszynowego3 oraz dwa stanowiska obrony wejścia4. Schron wyposażony jest w jeden rów diamentowy.

Obsługa uzbrojenia w tym obiekcie to 8 osób5. Jak wcześniej wspomniałem, na dolnej kondygnacji schron miał część techniczną. Zakładam, że do obsługi tej części było potrzebnych koło 10 żołnierzy (tak jak w poprzednich schronach, tutaj również zakładam hipotetyczną liczbę potrzebną do obsługi części technicznej). DOT posiadał stanowisko peryskopowe6 obsługiwane przez co najmniej jednego żołnierza. Dodatkowym peryskopem, bądź stanowiskiem strzeleckim (w zależności od zasobów jakie jednostka posiadała) w tym obiekcie była polska kopuła7, do obsługi której był oddelegowany co najmniej jeden żołnierz. Zatem do obsługi tej półkaponiery broni maszynowej potrzebnych było około 20 żołnierzy.

Ostrzał prowadzony przez ten obiekt był jednostronny, skierowany na zachód. Obiekt wspierał DOT poprzednio opisywany, a także most kolejowy, o który prowadzone były walki 22 VI 1941 r.

Schron po działaniach wojennych podobnie jak pozostałe, został przejęty przez wojsko. W następnych latach obiekt, został całkowicie zamurowany. Zamurowano wszystkie otwory strzelnicze, otwory wentylacyjne itp. Obiekt przez długie lata był niedostępny, a z czasem porosły go zarośla. W 2009 r. powstała organizacja składająca się z kilku pasjonatów, którzy w myśl odnowienia kolejnego obiektu tzw. Linii Mołotowa w Przemyślu postanowili oczyścić opisywany obiekt. Czytając założenia członków STOWARZYSZENIA „KAPONIERA-OBSZAR WAROWNY” byłem pod ich wrażeniem. Stowarzyszenie oprócz odnowienia wyposażenia DOT-a chce także, przy współpracy z Stowarzyszeniem „PROJEKT 8813” utworzyć szlak turystyczny po obiektach tzw. Linii Mołotowa. W założeniach, które stworzono już 6 lat temu mowa jest o renowacji innych obiektów m.in. półkaponiery artyleryjskiej w miejskim parku, tak aby w całości tworzyło to szlak militarny na terenie miasta. Osobiście chciałbym podziękować Stowarzyszeniu za oczyszczenie i renowacje tego obiektu. Grupie, która zajmuje się opisywanym tutaj obiektem, życzę powodzenia w dalszych pracach, tak aby ich koncepcja wspólnego szlaku oraz utworzenia ekspozycji, a być może i wystawy muzealnej się powiodła. Chciałbym, aby w naszym regionie było jak najwięcej takich pasjonatów, a zarazem wolontariuszy. Większa liczba takich miłośników pozwoliłaby na szerszy zakres prac, jakim nie wątpliwie byłoby oczyszczenie terenu wokół przemyskich DOT-ów, a w dalszej części utworzenie przy współpracy kilku instytucji swego rodzaju szlaku militarnego schronów Linii Mołotowa, który byłbym na pewno kolejną bardzo interesującą atrakcją Przemyśla.

1Strażnica, była obsadzona przez jednostkę 92. Oddziału Pograniczników.

208. Rejon Umocniony, czyli jednostki odpowiedzialne za obsadzanie DOT-ów w Przemyskim RU.

3Stanowisko NPS-3- to ckm kal. 7,62 [mm] wz. 1910/30 typu Maxim wraz z celownikiem optycznym typu KTP. NPS-3 obsługiwało 3 żołnierzy: podoficer–celowniczy, jednocześnie dowódca obsługi oraz tzw. drugi numer obsługi i amunicyjny. Zasięg ckm to ok. 5000 [m], skuteczny 2200 [m].

4Ręczny karabin maszynowy kal. 7,62 [mm] wz. 1929 typu DT (Diegtiariow Tanowyj) oraz wz. 1927 typu DP (Diegtiariow Piechotnyj). Zasięg rkm to 1 500 [m].

5Trzech żołnierzy do NPS-3 oraz po jednym żołnierzu na stanowisko rkm do obrony wejścia.

6W schronach stosowano peryskopy typu „TU 1”, „PER 27” i „PER 40”, „PER 50”.

7Kopuła pancerna typu ZO 1937 wyprodukowana w Zakładach Ostrowieckich. Prawdopodobnie kopuła podobnie jak inne została zdemontowana z polskich obiektów znajdujących się na Polesiu (umocnienia KOP na Słuczu).

Tomasz Zając

Fotogaleria autorstwa T. Zająca

tekst6zdj1 tekst6zdj3
tekst6zdj2 tekst6zdj4

Rzut półkaponiery przy ul. Sanowej. Źródło: www.kaponiera.org.

tekst6rys1